Wejście do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach zyskało dziś nowy portal, który w Nadzwyczajnym Roku Miłosierdzia będzie pełnił funkcję symbolicznej bramy. To odpowiedź na zalecenie papieża Franciszka, którego intencją jest, by w kościołach i sanktuariach uznanych za jubileuszowe wierni mogli przejść przez symboliczne Drzwi Święte i dostąpić Przewodnik. Split – 15 atrakcji, które warto zobaczyć i zwiedzić w Splicie oraz w okolicy. Chorwacja. Przewodnik. Split cię zaskoczy! Wyobraź sobie niewielki półwysep, oblany turkusowymi wodami ciepłego morza Adriatyckiego, a na nim monumentalny pałac Dioklecjana. To wręcz niewiarygodne, jak na tych maleńkich podwóreczkach mieści się pięćdziesiąt, a czasami nawet siedemdziesiąt osób, które przychodzą na modlitwę. Wszystko to dzieje się w cieniu meczetów, które stoją prawie na każdym rogu ulicy. Edmund jest apostołem Miłosierdzia. Cały swój wolny czas poświęca na zaangażowanie w Co to jest DNS? DNS czyli Domain Name System to najprościej mówiąc system tłumaczący przeglądarkom nazwy adresów domenowych (np. twojadomena.pl) na adresy IP docelowych serwerów (np. 212.85.96.183). Gdy przeglądarka odbierze tłumaczenie nazwy domenowej, to następuje połączenie i otwierana jest wskazana strona internetowa. . Boże Miłosierdzie miało swoje „pięć minut” i wystarczy, a teraz znów na topie będzie surowa Boża sprawiedliwość?Czas biegnie nieodwracalnie. Wydawałoby się, że dopiero co otwierały się w licznych miejscach na całym ziemskim globie Bramy Miłosierdzia, a tu już nadszedł ten dzień, o którym w bulli „Misericordiae vultus”, ustanawiającej nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, papież Franciszek napisał: „Rok Jubileuszowy zakończy się w uroczystość liturgiczną Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, 20 listopada 2016 roku”.Co oznacza to zakończenie? Czy, jak mawiał pewien zakrystianin do ludzi, którzy nie zdążyli się wyspowiadać przed Mszą św., „Czas łaski minął”? Boże Miłosierdzie miało swoje „pięć minut” i wystarczy, a teraz znów na topie będzie surowa Boża sprawiedliwość?Gdy kończy się jakaś akcja albo gdy mija jakiś wyznaczony wcześniej odcinek czasu, zwykle następują podsumowania. Prezentacja efektów. Po Roku Miłosierdzia być może niektórzy spodziewają się szczegółowych statystyk, podających nie tylko, ilu pielgrzymów przybyło do Rzymu, ale takich bardziej „duchowych”. Np. o ile wzrosła liczba spowiedzi, w tym spowiedzi z grzechu aborcji, skoro rozgrzeszyć mógł każdy ksiądz. Albo jak wygląda po tym Roku krzywa prezentująca uczynki miłosierdzia. Najlepiej z podziałem na uczynki co do ciała i co do duszy oraz wskazaniem tendencji w poszczególnych danych nie będzie, chociaż zapewne niejeden spowiednik mógłby opowiedzieć o swoich doświadczeniach w minionego roku, o spowiedziach, które bez tego szczególnego czasu być może nigdy by nie nastąpiły. I pewnie można przynajmniej szacunkowo oceniać, czy dzięki zwróceniu uwagi na uczynki miłosierdzia, więcej ludzi otrzymało potrzebną im pomoc, doświadczyło zainteresowania i troski ze strony instytucji charytatywnych i służb państwowych. Można porachować, w ilu państwach np. zareagowano na apel o akt łaski w stosunku do więźniów. Ale już o wiele trudniej policzyć, ilu samotnych, starszych, schorowanych sąsiadów zyskało opiekę ze strony ludzi mieszkających za rodzaju podejście do tematu jest ryzykowne. Tak jak uporczywe szukanie wyrażającego się w cyfrach „efektu Franciszka” albo „pokolenia Jana Pawła II”. Działanie łaski nie ogranicza się tylko do kwestii, które da się ująć w liczby. Bo też nie tylko dla wymiernych, łatwo dostrzegalnych rezultatów nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia został przez Papieża ogłoszony.„Są chwile, w których jeszcze mocniej jesteśmy wzywani, aby utkwić wzrok w miłosierdziu, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca” – napisał Franciszek w bulli ogłaszającej kończący się właśnie Rok ile znak otwarcia drzwi, inaugurujący od stuleci obchodzone w Kościele lata święte, jest łatwy do odczytania, o tyle gest ich zamknięcia, gdy wyznaczony okres jubileuszowy przemija, dla niejednego okazuje się trudniejszy i może nawet budzić pewne obawy, że skoro czas świętowania minął, wszystko wróci do stanu poprzedniego, do zwykłości i szarości, bez jakichkolwiek sformułowanie „zamknięcie Bram Miłosierdzia” w niejednych uszach brzmi niepokojąco. To się może kojarzyć z dawnym powiedzeniem, używanym kiedyś przez księży, że w pewnym momencie roku liturgicznego konfesjonały stają się niepotrzebne i można je wynieść na ciekawe porównanie Roku Miłosierdzia. Jedna mama, próbując wytłumaczyć córeczce, co to jest, powiedziała, że to trochę tak, jak promocja w dyskoncie, w którym stale robią zakupy. Od czasu do czasu niektóre zawsze w nim dostępne towary są w promocji. Po to, aby ludzie je na nowo zauważyli, żeby zwrócili na nie uwagę, przypomnieli sobie o nich. Porównanie nieco kulawe, ale coś w nim wyjaśnił, że „Rok Święty Nadzwyczajny jest po to, aby w codzienności żyć miłosierdziem, które od zawsze Ojciec rozciąga nad nami”. Także po jego zakończeniu. Zamknięcie Bram Miłosierdzia nie oznacza, że Kościół przestanie je głosić, że Bóg „zmęczył się” przebaczeniem. Miłosierdzie Boże trwa na wieki i się nie wyczerpuje ani nie zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia papież Franciszek ogłosi list apostolski, zatytułowany „Misericordia et misera”. Przedstawi go w poniedziałek, 21 listopada, dzień po zamknięciu Bramy Miłosierdzia w Watykanie, abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej wiadomo jeszcze, co będzie w tym liście, ale jego tytuł daje do myślenia na przyszłość: „Misericordia et misera” (Miłosierdzie i nieszczęśliwa). To odwołanie do zdania św. Augustyna: „Relicti sunt duo, misera et misericordia” („Dwoje pozostało: nieszczęśliwa i miłosierdzie”) dotyczącego rozmowy Jezusa z kobietą przyłapaną na cudzołóstwie. Tą, która nie została potępiona, lecz usłyszała polecenie odnoszące się do jej przyszłości: „Idź i nie grzesz więcej”. Zgromadzenie Braci Miłosierdzia (FC) Congregation of the Brothers of Charity Congregazione dei Fratelli della Carità Congregación de los Hermanos de la Caridad Congregação dos Irmãos da Caridade Congrégation des Frères de la Charité Kongregation der Brüder der Nächstenliebe Congregatie Broeders van Liefde Data i miejsce założenia: 1807 rok - Belgia Założyciel: ks. Petrus-Jozef Triest Liczba zakonników na świecie: brak danych Bracia Miłosierdzia obecni są w krajach: Belgia, Holandia, Wielka Brytania, Irlandia, Włochy, Rumunia, USA, Kanada, Nikaragua, Peru, Brazylia, Wybrzeże Kości Słoniowej, RŚA, RD Kongo, Etiopia, Kenia, Rwanda, Burundi, Tanzania, Zambia, RPA, Pakistan, Indie, Sri Lanka, Wietnam, Chiny, Japonia, Filipiny, Indonezja, Papua Nowa Gwinea. Dom generalny: Włochy (Rzym) Habit aktualny: Czarny habit i szkaplerz przepasane czarnym paskiem. Na misjach strój w kolorze białym. Nowicjusze na piersi zawieszony krzyżyk. Duchowość: Charyzmat Braci Miłosierdzia można określić jako charyzmat miłości. Źródło tej miłości ukazuje hasło zgromadzenia, którym są słowa: Bóg jest miłością. Swoim życiem bracia starają się ukazywać Bożą miłość, szczególnie tym, którzy doświadczają bardzo mało miłości ze względu na chorobę, niepełnosprawność, ubóstwo czy marginalizację. Sami więc dążą do coraz większej otwartości na miłość Boga tak, aby być nią wypełnionymi i stać się prawdziwymi ludźmi miłości. Na tym polega istota bycia Bratem Miłosierdzia. Najdoskonalszym wzorem dla zakonników jest Jezus Chrystus, który przeszedł przez życie dobrze czyniąc, pełen współczucia dla tych, którzy cierpią i pełen przebaczenia dla tych, którzy żyją w grzechu. W Jego Osobie dostrzegają prawdziwe oblicze miłości i miłosierdzia Boga. Pan Jezus zachęca braci, aby zobaczyli, spotkali i pokochali Go w osobach bliźnich słowami: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40). Słowa te stanowią podstawę wszelkich dzieł miłosierdzia pełnionych przez zgromadzenie. Drugim wzorem postępowania jest dla braci ich patron św. Wincenty a Paulo. W jego duchu starają dawać pierwszeństwo służbie ubogim. Św. Wincenty postrzegał ubogich jako ikony Chrystusa, dlatego służył im z szacunkiem i miłością. Zgromadzenie ma charakter braterski; zakonnicy nie przyjmują święceń kapłańskich. Składają śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Prowadzą oszczędny i prosty styl życia, ofiarując bliźnim swoje dary i talenty. Działalność: Bracia Miłosierdzia posługują w charakterze pielęgniarzy, lekarzy, psychologów, pracowników socjalnych, opiekują się chorymi w szpitalach, w schroniskach dla niepełnosprawnych i upośledzonych, w ośrodkach dla ludzi chorych psychicznie oraz dla chorych na AIDS. Ponadto zajmują się działalnością edukacyjną i wychowawczą wśród młodzieży oraz prowadzą domy rekolekcyjne. Historia: Zgromadzenie Braci Miłosierdzia było owocem odradzania się Kościoła w Belgii po zniszczeniach Rewolucji Francuskiej. Konkordat podpisany przez Napoleona z papieżem w 1801 roku pozwolił na większą swobodę w sferze religijnej. Dzięki temu ks. Petrus-Jozef Triest mógł zaangażować się w działalność dobroczynną, którą rozwinął bardzo szeroko. Wspomagał ubogich, organizował opiekę dla dzieci osieroconych i porzuconych, osób starszych i upośledzonych umysłowo, założył przytułek dla żebraków i włóczęgów. Będąc proboszczem w małym miasteczku Lovendegem w diecezji Gandawa zebrał kilka pobożnych kobiet, z których w 1803 roku założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Jezusa i Maryi. Chciał też założyć wspólnotę męską, która w oparci o duchowość wincentyńską będzie pracować dla ludzi w potrzebie. W owych czasach troska o biednych, chorych i ludzi w podeszłym wieku była w bardzo złym stanie. W 1807 roku w Gandawie zebrał kilku młodych mężczyzn do opieki nad osobami starszymi. Dali oni początek Zgromadzeniu Braci Miłosierdzia, którzy początkowo nosili nazwę: Bracia Szpitalni św. Wincentego. Dwa lata później jeden z braci zaczął nauczać katechizmu ubogą młodzież rozpoczynając w ten sposób tradycję działalności edukacyjnej, która z biegiem lat zaowocowała powstaniem licznych szkół podstawowych, średnich i technicznych. Ponadto w pierwszym okresie swojego istnienia zgromadzenie zajęło się także opieką nad ludźmi chorymi psychicznie oraz nad dziećmi niewidomymi i głuchymi. Ks. Petrus-Jozef Triest założył oprócz tego jeszcze dwa inne zgromadzenia: w 1825 roku Braci św. Jana Bożego – dziś już nieistniejących - do opieki nad ubogimi oraz w 1835 roku Siostry Dzieciństwa Jezusa do opieki nad sierotami. Strony www: Dom generalny: Belgia: Holandia: Wielka Brytania: Irlandia: Brazylia: Indie: Ja jestem światłością świata (J 8,12) To jedna z najważniejszych bram Jerozolimy. Znajduje się po wschodniej stronie i wychodzi na ogród oliwny. Przez tę bramę, w czasach Jezusa, wchodziło się na zewnętrzny dziedziniec świątyni. Nazywa się ją także „bramą wschodnią”, bo jest zorientowana w kierunku wschodnim, tam, gdzie wschodzi słońce i dlatego mówi się o niej także „brama złota”, ponieważ w ciągu dnia jest oświetlona i ma jasny, jaśniejący kolor. Wielu Żydów wierzy, że to przez tę bramę wkroczy Mesjasz, Król Chwały. Dla nas, chrześcijan ta brama ma bardzo mocne znaczenie duchowe. Według ewangelistów, nasz Pan wjechał do Jerozolimy na osiołku, właśnie przez tę bramę. „Tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!” (Mt 21,9). My także powinniśmy iść za Jezusem, naszym Panem, wychwalając Jego obecność. Powinniśmy wywyższać Mesjasza, który zdecydował się wejść przez bramę świątynną, siedząc na zwykłym oślęciu. Nie chciał wkraczać do Jerozolimy otoczony ludzkimi honorami, ale wybrał zwierzę pogardzane przez Izraelitów, chcąc nam powiedzieć, że powinniśmy zostawić wszystko, co jest ludzkim splendorem, aby razem z Nim iść w pokorze i ubóstwie. Wierzę, że to powinno być naszym pierwszym wyborem, którego powinniśmy dokonać, chcąc odnowić bramę naszego serca: powinniśmy wybrać życie w pokorze, uwielbieniu, dziękczynieniu i wychwalaniu Boga, który nas stworzył. Każdy powinien wchodzić przez bramę wdzięczności: człowiek został stworzony przez Boga, by uwielbiał Go za wszystko, co Stworzyciel mu ofiarował i co każdego dnia mu powierza. Jesteśmy owocem aktu miłości Boga i dlatego powinniśmy żyć jedynie uwielbieniem. Przez bramę złotą nie można wejść lamentując, szemrząc, z grymasem na twarzy. Nic z tych rzeczy! Ta brama jest zawsze pełna światła, została zbudowana po stronie wschodzącego słońca. Przywołajmy słowa Jezusa z Ewangelii: „Ja jestem światłością świata” (J 8,12). Wszystko powinno być tym światłem oświetlone. Zadajmy sobie więc pytanie: czy Jezus, moja światłość, oświetla moje działanie, czy ja staję się światłem dla innych? Ja jestem światłością świata (J 8,12) Jezus oświetla moje ciemności i na miarą tego jak Jego światło je przenika, mogę odpowiedzieć na Jego wołanie, by być światłem świata i solą ziemi (Mt 5,13-16). W sensie duchowym brama światła nigdy nie może być w nas zamknięta, przeciwnie, ma być zawsze otwarta, aby Pan mógł wejść przez nią ze swoim światłem, byśmy nieśli je dalej ludzkości. Ta dziesiąta już brama, nad którą medytujemy na naszej drodze odnowienia, nazywana jest także przez przedstawicieli trzech religii, żyjących w Jerozolimie, „bramą miłosierdzia”. Muzułmanie, Żydzi i wszyscy chrześcijanie wierzą, że Bóg powróci i okaże ludziom swoje miłosierdzie. My, chrześcijanie, wiemy, że Jezus już otworzył bramę miłosierdzia, oddając swoje życie za każdego człowieka, który żył, żyje i będzie żył na Ziemi. Brama Serca Jezusa została otwarta i Boże miłosierdzie rozlało się na tym świecie. W tajemnicy Krzyża Świętego Jezus oddawał swoje życie z miłości, czując cały ciężar oddzielenia i zamknięcia serca człowieka na Boga. Mimo to Bóg chciał uratować człowieka, którego stworzył, oddając Swojego Syna z miłości (J 3,16). Bóg-Człowiek pozwolił, by Jego serce, brama wiecznej i miłosiernej miłości, została otwarta włócznią i by popłynęły z niego krew i woda (J 19,34), Jego życie stało się dla ludzi: jednością, miłością i miłosierdziem. Bóg-Człowiek pozwolił, by Jego serce, brama wiecznej i miłosiernej miłości, została otwarta włócznią… (por. J 19,34). W Jerozolimie brama złota jest zamknięta, by przypominać nam, że każdy z nas nieustannie musi otwierać serce, tak jak to zrobił Jezus – wobec ostatnich, wobec cierpiącej ludzkości, która czuje się oddalona od Boga, która szuka Jego miłosierdzia. Brama mojego serca powinna zamykać się na świat egoizmu, ale zawsze powinna być gotowa do otwarcia się na miłosierdzie wobec drugiego człowieka. Kiedy patrzę na zamknięte serce jakiejkolwiek osoby, Jezus prosi mnie o otwarcie mojego serca tak, by także z niego wypłynęła krew i woda, zanurzając tego człowieka w miłosierdziu. Powinien on zostać obmyty, umiłowany, przeszyty włócznią mojej miłości tak, by miłosierdzie Ojca mogło go zbawić i dać mu nowe życie. Czyniąc tak, sprawimy, że zamknięta brama otworzy się i stanie się bramą złotą, bramą miłosierdzia, bramą miłości, bramą Ducha Świętego. Niech Bóg Ci błogosławi! o. Antonello Cadeddu Założyciel Przymierza Miłosierdzia Czyta się kilka minut Jeden ze znaków Roku Jubileuszowego. Brama. W tym Roku niesłychanie zmultiplikowana przez papieża. Podczas pierwszego Roku Świętego (w 1300 r.) najprawdopodobniej w ogóle nie było żadnej Bramy Świętej. Bp Grzegorz Ryś / Fot. Grażyna Makra W XV w. pojawiła się na Lateranie; później dodano do niej jeszcze trzy: u św. Piotra, u św. Pawła i w Bazylice Matki Bożej Większej. W tym Roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Franciszek polecił, aby Brama Święta (nazwana „Bramą Miłosierdzia”) została otwarta we wszystkich katedrach oraz we wszystkich ważniejszych sanktuariach wyznaczonych do tego celu przez biskupów. W Diecezji Krakowskiej takich kościołów jest jedenaście! Pielgrzymkowa Droga do Drzwi Świętych skróciła się niesamowicie. Nie po to, by ów znak stracił na znaczeniu, ale by pomnożyć możliwości jego przeżycia i doświadczenia. Otwierając Drzwi Święte, Kościół używa zwykle dwóch tekstów biblijnych. Pierwszym jest Psalm 118; drugim – pierwsze dziesięć wersetów Ewangelii według św. Jana. W Psalmie słyszymy zapis dialogu: „– Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości; przekroczę je i będę wielbił Pana. – To jest brama Pana; przez... DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ! Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”! Masz już konto? Zaloguj się Dostęp trzymiesięczny Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Dostęp miesięczny Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Napisz do nas Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@ . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie. Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy! Newsletter © Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

brama miłosierdzia co to jest